Historia Pana Jana

Pan Jan zachorował w marcu na grypę. Nie mógł zbić wysokiej gorączki. Pewnego dnia przewrócił się. Po zakończeniu kuracji antybiotykowej, zostały wykonane badania immunologiczne oraz rentgen. Jednak nie były one wystarczające – podjęto decyzję o wykonaniu tomografu klatki piersiowej. Okazało się m.in., że w płucach Pana Jana jest 112 guzków, a aorta płucna powiększona. Z taką diagnozą od razu został skierowany do szpitala.

Wtedy żona Pana Jana wysłała jego zdjęcie do Podkowy Leśnej, aby został objęty trybem intensywnej opieki. Stały kontakt energetyczny i nieprzerwana kontrola lekarska dały wspaniały rezultat. W ciągu dwóch miesięcy trzy tomografy i inne badania wykazały brak guzków oraz znaczną poprawę pozostałych dolegliwości.

Organizm jest jeden, a chorób wiele. Jedna dolegliwość, może być objawem innej znacznie poważniejszej dolegliwości. Dlatego tak ważna jest kontrola medyczna i profilaktyka, oparta między innymi na energoterapii.

 

Przed kontaktem ze Zbyszkiem
Po kontakcie ze Zbyszkiem